blog background
 
Waldemar Witkowski: Waldemar Witkowski
Poznań spółdzielczość Lewica polityka samorząd
metka_epoznan
Ciekawość kosztuje
ok
85
not ok
12
liczba odsłon: 506

To była fantastyczna kurtka. Można ją było nosić na dwa sposoby: albo z kratą szkocką na wierzchu, albo z ortalionem, gdy pogoda przestawała być słoneczna. Byłem czternastoletnim chłopcem i czułem się wyróżniony. Szkolni koledzy nieco zazdrościli, koleżanki wodziły za mną oczami. Piękne uczucie.

 

W Poznaniu 68 roku zaczęło wrzeć w poniedziałek 11 marca. Studenci UAM, Politechniki Poznańskiej, Wyższej Szkoły Ekonomicznej i Wyższej Szkoły Rolniczej wrócili z weekendowych odwiedzin w domach rodzinnych, zaczęli zbierać się w akademikach i toczyć burzliwe dyskusje. Byli przejęci wydarzeniami w Warszawie, postanawiając wesprzeć kolegów ze stolicy i protestując przeciw milczeniu poznańskiej prasy. Do protestów miało dojść następnego dnia. 12 marca na placu Mickiewicza zebrało się mniej więcej tysiąc osób, z czego ok 40% stanowili studenci. Na apel rektorów rozeszli się, jednocześnie umawiając się na godzinę 20. Po zmroku mniej bali się tajniaków, którzy robili zdjęcia uczestnikom manifestacji.

Wieczorem na placu Mickiewicza było już 3 tysiące osób, z czego 2/3 stanowili studenci. Wiec miał charakter pokojowy. Wzniesiono hasła solidarności z warszawskimi studentami, odśpiewano Gaudeamus oraz hymn polski, spalono gazety ukrywające wydarzenia ze stolicy, a potem zakończono manifestację pod Komitetem Wojewódzkim PZPR przy Kościuszki a Święty Marcin (wtedy Czerwonej Armii).

Następnego dnia doszło do brutalnej interwencji. Niespodziewających się użycia przemocy manifestantów pacyfikowały oddziały ZOMO (Zmechanizowane Odwody Milicji Obywatelskiej), rozpędzając ok. 2 tysięcy studentów.

 

Ja wówczas uczyłem się w ósmej klasie szkoły podstawowej przy ulicy Sikorskiego. 13 marca tuż po zajęciach ruszyliśmy wraz z kolegą do centrum miasta. Nie doszliśmy daleko. Już przy budynku DOKP zauważyło nas kilku osiłków. Jeden był od nas szybszy. Cios w plecy był bardzo nieprzyjemny, ale coś innego zabolało mnie jeszcze bardziej. Otóż ZOMO-wiec (prawdopodobnie) walnął pałą tak nieszczęśliwie, że rozdarł mi szew na plecach. Wspaniała kurtka nadawała się tylko do wyrzucenia. Natomiast konfrontacja z mamą ponownie przypomniała mi siłę bólu fizycznego.

 

Niepokoje w Poznaniu wygasły całkowicie 17 marca. Aresztowano 207 osób, ale z uczelni relegowano niewielu studentów.

Dla mnie natomiast był to pierwszy kontakt z brutalną siłą polityki. Robię teraz wszystko, by moich dzieci nigdy nie spotkały podobne sytuacje.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
WALDEMAR WITKOWSKI
WaldemarWitkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Unia rozsądnych patriotów (10 gru 2018)
Dziękuję (22 lis 2018)
7 listopada to nie tylko data wybuchu Rewolucji Październikowej (8 lis 2018)
Czas zadumy i wspomnień czar (31 paź 2018)
"Kler" to pikuś (19 paź 2018)
Dojrzałe społeczeństwo (3 część programu wyborczego) (14 paź 2018)
Głosujemy dla dzieci (druga, miejska część mojego programu) (9 paź 2018)
Nowy szpital dziecięcy jest najważniejszy! (część 1) (3 paź 2018)
Pięć przykazań wyborczych (25 wrz 2018)
Jaki nóż, taki szef – nie dziwi nic (19 wrz 2018)
Ich bin ein Posener (11 wrz 2018)
Szkolne Taplary (4 wrz 2018)
PiS nie lubi Poznania (30 sie 2018)
Kali przeniósł się do Polski? (10 sie 2018)
Zakon Szpitala Dziecięcego im. Krysiewicza (12 lip 2018)
Lewy mistrzem świata (20 cze 2018)
Kochamy nie płacić (7 cze 2018)
Mamą i dzieckiem jest się całe życie (28 maj 2018)
Władzę należy zmieniać z marszu (18 maj 2018)
Za miód i mleko trzeba płacić! (16 kwi 2018)
Świąteczny program telewizyjny po Prima Aprilis (3 kwi 2018)
Sukcesy na medal (29 mar 2018)
Pierwsza świeczka na torcie (22 mar 2018)
Ciekawość kosztuje (13 mar 2018)
Profesjonalizm a pospolite ruszenie (7 mar 2018)
Wyklęci szeregowcy (3 mar 2018)
Anachronizm (23 lut 2018)
Dzieci na poligonie (15 lut 2018)
Plus Minus - wywiad z 3.02.2018r. * (6 lut 2018)
Zapraszam do lektury (2 lut 2018)
Trzeba skrócić tydzień pracy! (27 sty 2018)
Wilda tęskni za rozumem (19 sty 2018)
Politycy, którzy nie szanują kobiet (14 sty 2018)
Trzej Królowie 2018 (6 sty 2018)
Wielkie Powstanie Polskie (27 gru 2017)
Kogo w Polsce Bóg wodzi na pokuszenie? (14 gru 2017)
Pod rozwagę posłów PiS (5 gru 2017)
Maskuj się kto może! (21 lis 2017)
Bóg się boi i truchleje (13 lis 2017)
Powstanie wielkie, bo polskie (4 lis 2017)
Tajne / poufne (21 paź 2017)
Inteligentni brutale (14 paź 2017)
Gaudeamus igitur? (10 paź 2017)
Kościół w sosie bolognese (29 wrz 2017)
Najciemniej jest na parkingu (19 wrz 2017)
Ulica Czechosłowacka jeszcze się podoba (9 wrz 2017)
Kampania wrześniowa (1 wrz 2017)
Piękna pętla zamiast krawata pod szyją (29 sie 2017)
Poznański niewypał (18 sie 2017)
Motyle w brzuchu Pawłowicz (8 sie 2017)
Wspomnienia z Norwegii (cz. 3) (31 lip 2017)
Dał nam przykład Bonaparte (24 lip 2017)
Jestem mordą (19 lip 2017)
Wspomnienia z Norwegii cz.2 (13 lip 2017)
Wspomnienia z Norwegii (cz.1) (10 lip 2017)
List Otwarty do Minister Edukacji Narodowej (28 cze 2017)
Nasza szkapa edukacja (27 cze 2017)
Kanibalizm polski (24 cze 2017)
Panie Prezydencie, nie o to chodzi! (20 cze 2017)
Kwiaty we włosach potargał wiatr (15 cze 2017)
Księga wyjść (9 cze 2017)
Międzynarodowe Targi Poznańskie muszą być chlubą Poznania (6 cze 2017)
Rozbrat ze zdrowym rozsądkiem (1 cze 2017)
Państwo musi być opiekuńcze! (29 maj 2017)
Nietypowe problemy prezesa spółdzielni mieszkaniowej (27 maj 2017)
Nie podrzucajcie spółdzielniom mieszkaniowym ustawowych śmieci! (23 maj 2017)
Cicha woda brzegi rwie (18 maj 2017)
Zdrowy duch (16 maj 2017)
Jacek Jaśkowiak coraz bliżej Unii Pracy! (11 maj 2017)
1 Maja (1 maj 2017)
Zmurszałek Marek Woźniak (26 kwi 2017)
Kto w Poznaniu dba o dobro dzieci? (19 kwi 2017)
Izabela (12 kwi 2017)
Równowaga płci (7 kwi 2017)
Święto większości Polaków (3 kwi 2017)
DRAMAT POLSKI (30 mar 2017)
Wiosna, proszę Państwa! (27 mar 2017)
Zdjęcie: fot. Malwina Marciniak