blog background
 
Przemysław Piasta: Poznań prawym okiem
polityka, samorząd, endecja, prawica, łazarz, grunwald,
metka_epoznan
Gender to głupota
ok
416
not ok
506
liczba odsłon: 2227

- Sfiksowałyście boście dawno chłopa nie miały. Chłopa wam trzeba! - wykrzyczał Jerzy Stuhr, a właściwie Maksymilian Paradys, w jednej z niezliczonych kultowych scen „Seksmisji”. Bohaterowie tego znakomitego filmu zostają wybudzeni po ponad pięćdziesięciu latach hibernacji i zastają nową, niezrozumiałą dla siebie rzeczywistość – świat bez mężczyzn. Jakby ktoś jakimś cudem nie oglądał zdradzę, że po szeregu perypetii ostatecznie Maks i Albert przywracają światu swoją płeć. Natura zwycięża nad ideologią.

Jako, że nie ma co liczyć na szczęśliwe odmrożenie kilku hibernantów sprzed półwiecza możemy jedynie pozwolić sobie na gdybanie. Co o dzisiejszej rzeczywistości powiedzieliby ludzie, no powiedzmy sprzed dwudziestu lat? Tak, zaledwie dwudziestu, w końcu większość z nas znakomicie pamięta te czasy.

Pierwszym, co zauważyłby osobnik, który ostatnie dwudziestolecie spędził w stanie anabiozy, to całość wrażeń związanych z postępem technicznym i zmianami jakie zaszły w otoczeniu. Jako, że to nie opowiadanko s-f, pozostawiam ten aspekt do użytku Waszej wyobraźni szanowni Czytelnicy. Dla mnie bardziej interesujące jest to, że po pierwszym zachłyśnięciem się nowinkami nasz ożywieniec z pewnością przeżyłby równie głęboki szok wywołany zmianami społecznymi i kulturowymi jakie zaszły w ciągu ostatnich dwóch dekad.

Jeśli na przykład przy wieczornym piwku użyłby w odpowiednio nowoczesnym towarzystwie słowa „pedał” to w najlepszym wypadku wywołałby pewien absmak, niczym zanieczyszczający towarzyską atmosferę smrodliwy bąk. Istnieje jednak znaczne prawdopodobieństwo, że ktoś szczególnie wrażliwy poczułby się dotknięty tą daleko idącą gruboskórnością i sprawa zakończyła się w sądzie. Podczas gdy jeszcze kilka lat temu nazywanie padała pedałem było jak najbardziej na porządku dziennym. Wyraz temu dała reprezentująca SLD, a więc partię z wszech miar postępową, Pani Poseł Anita Błochowiak radośnie szafując przedmiotowym określeniem w czasie obrad tzw Komisji Rywina. A nie dalej niż w zeszłym roku sam Janusz P., lider Jasnogrodu (to antyteza Ciemnogrodu – siedliska wszelkiego obciachu) wobec jednego ze swych oponentów użył określenia „ciota”. Ale co wolno wojewodzie...

Jeśli już jesteśmy w tym temacie, dwadzieścia lat temu pomysł legalizacji jednopłciowych małżeństw mógłby wzbudzić co najwyżej radosny rechot. W co bardziej kulturalnym towarzystwie przywołany zostałby zapewne słynny lapsus Bohdana Tomaszewskiego o „cudownym dziecku dwóch pedałów”. Zostawmy jednak w spokoju homoseksualistów i ich sprawy, w końcu to nie o nich, a w każdym razie nie tylko o nich, mam zamiar dziś pisać. Zresztą, jeśli już operujemy w pewnych ramach czasowych z satysfakcją stwierdzam, mój stosunek do przedmiotowej kwestii jest dziś identyczny jak 20 lat temu, mianowicie homoseksualiści nic mnie nie obchodzą.

Co innego jednak homoseksualizm jako zachowanie seksualne a co innego promocja homoseksualizmu jako element „postępu”. Ta ostatnia jest to kolejnym elementem podstępnego planu socjalistów. Tu należy się Wam, szanowni Czytelnicy, małe wyjaśnienie.

Socjaliści to wieczni malkontenci, ciągle niezadowoleni z tego jak wygląda zastany przez nich świat, w szczególności porządek społeczny. W celu jego ulepszenia wprowadzają rożne wynalazki. Wielkimi wynalazkami socjalistów XX wieku były m.in. komunizm (promowany przez socjalistów internacjonalistycznych) i nazizm (wytwór socjalistów narodowych) oraz kilka pomniejszych. Czasy się zmieniły, zmienił się więc program. Zamiast walki klas i rewolucji proletariackiej socjaliści proponują nam rewolucję obyczajową oraz „równość płci i orientacji seksualnych”. Oczywiście przywołani wcześniej homoseksualiści obchodzą dzisiejszych socjalistów tyle, co robotnicy obchodzili dwudziestowiecznych komunistów. Są przydatnym, pożytecznym narzędziem, które należy traktować utylitarnie, a jeśli zacznie przeszkadzać można je wyrzucić. Choć, publicznie deklarują wobec nich (ale także np. wobec feministek) daleko idącą atencję, prywatnie myślą o nich to co reszta społeczeństwa, mianowicie: tolerują ich. W dosłownym znaczeniu tego słowa, a więc (od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”), wytrzymują jakoś ich ekscesy na chłodno kalkulując wyborcze poparcie. Czasami jednak szydło wychodzi z worka i w postępowym towarzystwie rozchodzi się smrodek. Jego głównym źródłem jest pupil mediów, forpoczta postępu, Janusz P.. Jeśli ktoś się nie brzydzi niech sam sprawdzi jego wypowiedzi.

Wróćmy jednak do tematu. Forsowany od początku zeszłej dekady przez kręgi lewicowe pomysł „obrony” homoseksualistów wydawał się dość sprytny i w istocie taki był. Jeśli ktoś kogoś broni, to pewnikiem musi mieć powód. Po dokonaniu krótkiej retrospekcji jakoś nie przypominam sobie, aby 10 czy 20 lat temu homoseksualiści byli u nas szkalowani, czy choćby dyskryminowani. Naturalnie nie licząc tych, którzy ostentacyjnie obnosili się ze swoimi upodobaniami seksualnymi, najwyraźniej w intencji zostania męczennikami. Niestety praktyka wskazuje, że jeśli ktoś do czegoś uparcie dąży to istnieje pewne prawdopodobieństwo, że to osiągnie. A męczennicy są bardzo przydatni dla każdej sprawy. Dorobienie takowych okazało się stosunkowo łatwe, tym bardziej, że środowisko, które wówczas współtworzyłem zgłosiło się na ochotnika do roli pożytecznego idioty. Po poturbowaniu kilku demonstracji poczciwy nasz ludek uwierzył, że faktycznie homoseksualistów w Polsce trzeba bronić.

Zanim my-społeczeństwo zorientowaliśmy się, że w temacie obrony homoseksualistów, których w międzyczasie przestaliśmy nazywać pedałami, daliśmy się zrobić w balona, „postęp” poczynił zatrważające spustoszenia. Do dyskursu publicznego weszły tak niewyobrażalne do niedawna tematy jak związki partnerskie czy homoseksualne „małżeństwa”. Za publiczne pieniądze organizowane są pseudonaukowe sympozja poświęcone równości płci, koncerty i festiwale filmów LGBT (czyli też homo, jakby ktoś nie wiedział).

Najnowszym pomysłem Jasnogrodu jest „gender”. Pomysł jest na tyle głupawy, że aż trudno go logicznie zdefiniować. Oddajmy więc głos twórcom i propagatorom gender. Na stronie feminoteka.pl znajdziemy następująca definicję: „Gender to z angielskiego płeć kulturowa, która, w odróżnieniu od płci biologicznej (sex), wg najprostszej definicji, jest konstruowana społecznie. Gender więc, to zespół cech, atrybutów, postaw, ról społecznych, przypisany mężczyźnie i kobiecie przez szeroko rozumianą kulturę.” O co w tym chodzi. Otóż wojujące feministki już od lat nie muszą walczyć o wyrównanie szans kobiet w społeczeństwie, bo takie wyrównanie realnie nastąpiło. Skądinąd w Polsce szybciej i skuteczniej niż na zachodzie, bo nie borykaliśmy się z historycznym bagażem dyskryminacji prawnej. Wobec braku realnego wroga feministki wytworzyły więc wroga zastępczego, którym jest tradycyjny model rodziny. Immanentną cechą rewolucji przeciwko rodzinie, stała się eliminacja „klas płciowych” (sex classes), które uwarunkowane są biologicznymi różnicami między kobietą i mężczyzną. No i pojawiły się schody. Bo różnice są, i to widoczne gołym okiem. Skoro zatem nie da się rozwiązać problemu należy wytworzyć skomplikowaną i niekoniecznie spójną logicznie ideologię, która ułatwi jego zignorowanie. Niestety, sam fakt, że uznamy na przykład istnienia deszczu nie uchroni nas przed zmoknięciem. Skoro jednak lewicowym demagogom udało się wyeliminować ze słownika języka polskiego słowo „pedał” zapewne spróbują dopisać do niego słowo „gender”. Dopóki ta dziwaczna koncepcja była jedynie przedmiotem dysput starych jak węgiel i brzydkich jak noc profesorzyc można było traktować ją jako kolejne dziwadło. W końcu starsze panie, kiedy spotkają się raz na jakiś czas przy swoim kotle muszą mówić coś oprócz tradycyjnego:

„Rychłoż się zejdziem znów przy blasku

Błyskawic i piorunów trzasku?”

Ostatnio jednak ideologia gender wpycha się do szkół i przedszkoli. A to już nie jest zabawne.

Do całego tego szaleństwa doszło między innymi dlatego, że społeczeństwo jest dzisiaj, znacznie bardziej niż jeszcze 20 lat temu, zakażone chorobą politycznej poprawności. Przyszła ona do nas stosunkowo niedawno, wraz z innym wynalazkami społecznymi upadającej kultury zachodu. Trafiła jednak na podatny grunt powszechnego zakłamania wyniesionego z PRL-u. Polityczna poprawność to wirus doprowadzający do czasowego, lub trwałego paraliżu ośrodka mowy, a w skrajnych przypadkach także całego układu nerwowego. Opcja paraliżu czasowego skutkuje dwójmową: co innego mówimy prywatnie a co innego publiczne. To jeszcze uleczalne. Paraliż trwały, a tym bardziej całościowy jest już nieuleczalny. I to właśnie polityczna poprawność jest największym wrogiem normalności. Odrzućmy więc ją na moment i powiedzmy „jak jest”. O wszystkich sztandarowych hasłach piewców „postępu”.

1. Homoseksualiści nie byli i nie są w wolnej Polsce dyskryminowani. Nie byli też szczególne hołubieni, ale nie o to chodzi w tolerancji. Tolerancja polega na tym, że musimy jakoś się wzajemnie znosić. Wychodzi nam to zazwyczaj nieźle. Za jedynymi realnymi prześladowaniami homoseksualistów stał aparat państwa PRL zarządzanego przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Dawni aparatczycy tej formacji zasiadają dziś w ławach poselskich z ramienia obu partii stawiających się w forpoczcie „postępu”.

2. Nie ma równości płci. Jest nierówność. I dobrze, bo dzięki temu świat jest ciekawy. Od lat nie ma tez prawnej dyskryminacji kobiet. Fakt, że we Francji kobiety uzyskały pełne prawa wyborcze dopiero w 1944 roku wynika wyłącznie z pecha Francuzów. Po prostu nie dorobili się tak nowoczesnego ruchu politycznego jak polska narodowa demokracja, która zadbała o równouprawnienie już w 1918 roku (czyli tak szybko jak się dało).

3. Z powyższego wynika, że feminizm jako ruch społeczny stracił sens istnienia. Szanowne Panie, wygrałyście! Czas więc zwinąć sztandary i zabrać się za coś innego. Wierzę, że przyniesie to Wam na dłuższą metę znacznie więcej satysfakcji.

4. I na koniec. Zawsze ktoś musi krzyknąć pierwszy „król jest nagi”. No to krzyczę. Gender to głupota. W czystej formie. Rozlazła i szkodliwa. Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym mniejsze szkody wyrządzi.


PS.

  1. Fakt, że 20 lat temu wszyscy używali słowa „pedał” nie oznacza, że byliśmy wtedy mniej tolerancyjni. Mam wrażenie, że wręcz przeciwne. Zachłyśnięci wolnością nie znaliśmy umiaru w bezmyślnym małpowaniu zachodu. W społeczeństwie pojawiły się całkowicie nowe idee i trendy. Wszystko to wymagało wielkiej otwartości i właśnie tolerancji. Ostatnio obiło mi się o uszy, że jakaś dziennikareczka zadeklarowała, że nie będzie zapraszać narodowców do „swojego” programu. Taki poziom dyskryminacji jakiejkolwiek grupy społecznej czy opcji politycznej we wczesnych latach dziewięćdziesiątych był nie do pomyślenia.

  2. To, że z dzisiejszej perspektywy uważam, że forma przeciwstawienia się propagandzie homoseksualnej w wydaniu LPR była zła nie oznacza, że odcinam się także od intencji. Bierność wobec zła jest tożsama z jego akceptacją. Czasami jednak podjęte środki przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego. Cóż... dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

 
WASZE KOMENTARZE[1]
~km: Kampania antygender w Poznaniu ? Pucek, Szynkowski Sęk i Piasta mówią prawie jednym głosem. Jak to możliwe? Bo ludzie pragną normalności a nie dewiacji ;)
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 11:31, IP:83.21.164.XXX
ok
38
not ok
11
odpowiedz|usuń
~Kiero: Marsz dewiantów w sobotę który zgromadził 150 osób w tym jakieś ogłupione g***iarze pokazał że metoda olewania ciepłym moczem tych zboczeńców daje efekty.Pozostała im jedynie telewizyjna propaganda i styl promowania życia młodego imprezowicza-przygłupa,który żyje po to by pić,ćpać i r****ć a skąd pieniądze na uciechy? głupi rodzice to i głupie dzieci...
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 11:41, IP:79.184.149.XXX
ok
33
not ok
9
odpowiedz|usuń
~Ściero: Kiero nie wygłupiaj się, przecież w sobotni wieczóre widziano cię razem z LA na afterparty po marszu równości w darkroomie jak bawiliście się w lekarza.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 12:30, IP:37.31.20.XXX
ok
5
not ok
25
odpowiedz|usuń
avatarHolt: Gender to nie ideologia jak głoszą katolickie kółka zbiorowej adoracji, to po pierwsze. Dwa Przemuś nie wie o czym pisze a podlizać się znajomemu księdzu możesz osobiście, zapytaj Autora czy Kiero.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 12:32
ok
13
not ok
31
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: Holt: Gender to nie ideologia jak głoszą katolickie kółka zbiorowej adoracji, to po pierwsze. Dwa Przemuś nie wie o czym pisze a podlizać się znajomemu księ...
Pewnie, że gender to nie ideologia. Jak na ideologię jest to zbyt głupie i niespójne :P
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 12:40
ok
35
not ok
11
odpowiedz|usuń
avatarHolt: PrzemyslawPiasta: Pewnie, że gender to nie ideologia. Jak na ideologię jest to zbyt głupie i niespójne :P ...
LINK wiem że z katotalibanem nie można dyskutować, prędzej można dogadać się z kobietą mającą okres, jednak polecam powyższy link. Może rozjaśni się w główce, w co szczerze jednak wątpię.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 12:48
ok
11
not ok
25
odpowiedz|usuń
avatarHolt: PrzemyslawPiasta: Pewnie, że gender to nie ideologia. Jak na ideologię jest to zbyt głupie i niespójne :P ...
wpis na moim blogu "Trudne słowo Gender"
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 12:49
ok
7
not ok
26
odpowiedz|usuń
avatarkomentujNIEobrazaj: Panie Przemku to nie Pana liga. Niech Pan się nie wypowiada na tematy, o których nie ma Pan zielonego pojęcia! Niech Pan się zajmie sobą, bo troszeczkę buzia urosła. A resztę my załatwimy, za Pana.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 13:58
ok
8
not ok
20
odpowiedz|usuń
~Poznan: Gender to jest ideologia wymyslona do waki z normalna rodzina.Tylko chory na umysle moze twierdzic ze gender to cos normalnego.Nie ma czegos takiego jak plec kulturowa.Jest tylko plec biologiczna kobieta i mezczyzna !!!Niedlugo sie nam wmowi ze gowno pachnie a fiolki smierdza.Masonsko-lewaccy idioci !
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 14:22, IP:85.221.178.XXX
ok
19
not ok
7
odpowiedz|usuń
~Autor: Wcześniej czy później ktoś zrobi tym wszystkim dziwakom z dupy jesień średniowiecza. Być może już niedługo islam. Oczywiście nasuwa się logiczne pytanie, czy będzie to dla nich kara, czy może wręcz nagroda.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 14:53, IP:46.76.7.XXX
ok
12
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: PrzemyslawPiasta: Pewnie, że gender to nie ideologia. Jak na ideologię jest to zbyt głupie i niespójne :P ...
Nie dyskutuj z Holtem. każdy na tym forum wie, że to przygłup i nie wdaje się z nim w rozmowy, bo równie dobrze możesz dyskutować ze swoim psem, kotem, czy rybkami.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 14:55, IP:46.76.7.XXX
ok
19
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarMalkontent: Ja toleruję i mam to gdzieś czy dwóch pedziów lub lesbijki czy też inni dziwacy śpią razem czy osobno ... dopóki mnie jakiś pedziu nie spróbuje obmacywać to będzie żył... ale mam nadzieję że umrę wcześniej zanim homoseksualizm stanie się obowiązkowy.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 17:47
ok
8
not ok
3
odpowiedz|usuń
avatarHolt: ~Autor: Nie dyskutuj z Holtem. każdy na tym forum wie, że to przygłup i nie wdaje się z nim w rozmowy, bo równie dobrze możesz dyskutować ze swoim psem, kote...
Piasta to PJNowiec to praktycznie tłumaczy wszystko. Robaczki ze mną nie watro dyskutować bo na wasz katolicko-oszołomawaty bełkot ma twarde fakty, cyfry niewolnicy nie kłamią. Teraz WYPIERDALAC umyć kibel księdza proboszcza bo jako słudzy nadajecie się tylko do tego. Najlepsze na jego stronie jest zakładka "moje zalety" ... Powalające.
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 18:12
ok
4
not ok
18
odpowiedz|usuń
~wety: "Homoseksualiści nie byli i nie są w wolnej Polsce dyskryminowani. " "Tolerancja polega na tym, że musimy jakoś się wzajemnie znosić." czytając komentarze ("dewiacja", "zboczeńcy", "Wcześniej czy później ktoś zrobi tym wszystkim dziwakom z dupy jesień średniowiecza";) zastanawiam się na tym polega wzajemne "znoszenie się" oraz brak dyskryminacji - mieszanie kogoś z błotem, odzieranie z godności... nie jest możliwa tolerancja kiedy cały czas czuje się nienawiść do drugiego człowieka, jak chcecie "znosić" drugiego człowieka, kiedy chcecie zrobić mu "z dupy jesień średniowiecza"/?, absurd i zakłamanie - głównie to przebija w tych wszystkich wyszczekanych komentarzach; karawana jednak jedzie dalej jak to mówią...
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 19:24, IP:77.113.98.XXX
ok
2
not ok
9
odpowiedz|usuń
~LA: Holt: Piasta to PJNowiec to praktycznie tłumaczy wszystko. Robaczki ze mną nie watro dyskutować bo na wasz katolicko-oszołomawaty bełkot ma twarde fakty, cy...
Wolałbym być katolikiem niż takim cwelem jak ty. Przyznaj się w końcu kto cię molestował w dzieciństwie, tata z wujkiem czy ksiądz proboszcz?
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 20:32, IP:94.254.148.XXX
ok
12
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarPiekielnik: gender srender. Jeden niszowy nurt feminizmu nagle zyskał wielką sławę, po tym jak kilku krętaczy próbuje obarczyć go winą za akty pedofilii w kościele. Panie blogier nie produkuj się pan tyle, i tak nie dostaniesz stołka. Tfu, jak mnie brzydzą aktywni działacze partyjni, obyś musiał do końca życia pracować jak przeciętny Polak na chleb!
dodano: Poniedziałek, 2013.11.18 22:37
ok
3
not ok
11
odpowiedz|usuń
avatarPrzemyslawPiasta: Holt: Piasta to PJNowiec to praktycznie tłumaczy wszystko. Robaczki ze mną nie watro dyskutować bo na wasz katolicko-oszołomawaty bełkot ma twarde fakty, cy...
Dzięki Holt, już całkiem zapomniałem o tej stronce, faktycznie trzeba ją zaktualizować. Tak poza tym jak skoro jesteś zainteresowany co ciekawszymi aspektami mojej biografii proponuje wyjść poza pierwszą stronę wyników w google ;)
dodano: Wtorek, 2013.11.19 09:11
ok
10
not ok
3
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
PRZEMYSŁAW PIASTA
PrzemyslawPiasta.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Na kogo głosować w Poznaniu? (11 paź 2018)
W pułapce wyklętyzmu (2 mar 2018)
Skazy na pancerzach? (19 lut 2018)
Zakażmy handlu we wtorki (4 paź 2017)
Vae victis (31 lip 2017)
Wszędzie dobrze, ale w Unii najlepiej (12 lip 2017)
Cała Polska walczy ze smogiem. (9 sty 2017)
Coraz lepsza zmiana (2 gru 2016)
Murzyńskość dla zaawansowanych (5 paź 2016)
Smoleńscy prorocy, smoleńscy agnostycy (15 wrz 2016)
Spotkanie Endecji w Poznaniu (6 wrz 2016)
Trzecia Rzesza – reaktywacja (27 cze 2016)
Niewidzialne Chiny (21 cze 2016)
Polskie Imperium? (10 cze 2016)
Wróg u bram (22 mar 2016)
To nie jest nasza zmiana (14 mar 2016)
Rolnik przyPiSany do ziemi? (25 lut 2016)
Kto zapłaci za "dobrą zmianę"? (6 lut 2016)
Przepraszam za Mieszka (1 lut 2016)
Zdrada popłaca (14 sty 2016)
Ani słowa o WOŚP (9 sty 2016)
W obronie Jaśkowiaka (28 gru 2015)
Życie polityczne dzikich, na podstawie obserwacji mieszkańców Bolandy. (4 gru 2015)
Latający cyrk rodzimej produkcji (28 lis 2015)
Tęczowy korpus postępu (11 paź 2015)
Portret bez charakteryzacji (4 paź 2015)
Hitler też był imigrantem (14 wrz 2015)
Jak zmarnować 100 milionów (4 wrz 2015)
Złodzieje (24 sie 2015)
Duży i Mały (23 lip 2015)
Nie chcemy was tu (13 lip 2015)
Strzelnica (14 maj 2015)
Głosujemy na Kukiza! (8 maj 2015)
Jak głosować? - skrócony poradnik dla średnio zaawansowanych (3 maj 2015)
Moneta bez awersu (15 mar 2015)
Legenda o poznańskim smoku - PREMIERA (28 lis 2014)
„Legenda o poznańskim smoku” – zaproszenie na spotkanie z autorem (24 lis 2014)
STOP OSZUSTOM! (14 lis 2014)
Uwaga na oszustów (14 lis 2014)
Mamy prawo być dumni (7 lis 2014)
Razem? - raczej osobno (31 paź 2014)
Niezły burdel (28 paź 2014)
Rzeczpospolita urzędasów (16 paź 2014)
Matki, żony i kochanki (28 wrz 2014)
Chwała Grobelnemu (29 lip 2014)
Nieporozumienie ruchów miejskich (11 lip 2014)
Upadek (7 lip 2014)
Słuszny gniew, bezrozumny bunt (17 cze 2014)
Smutny los dzikich Helwetów (24 maj 2014)
Głosuję na Korwina (21 maj 2014)
Piersi są dobre (11 maj 2014)
Czekając na błąd scenarzysty (6 maj 2014)
Rocznica (3 maj 2014)
Feta, której nie było (25 mar 2014)
I kto tu jest ruskim agentem? (1 mar 2014)
W Bazarze o Dmowskim i nie tylko. (18 lut 2014)
Ostateczny krach państwa prawa (11 lut 2014)
Przeciw fałszywemu patriotyzmowi (31 sty 2014)
Rozbita rodzina resortowych dzieci (15 sty 2014)
Owsiak wypełza z lodówki a Tusk wychodzi z siebie (11 sty 2014)
Bójcie się Tuska, nawet gdy przynosi dary (5 sty 2014)
Politycy i idioci (27 gru 2013)
Przyznaję się do błędu. (23 gru 2013)
Żądam ocieplenia klimatu (22 gru 2013)
Nie piszcie ustaw, grajcie w piłkę! (19 gru 2013)
Wybory w domu wariatów (12 gru 2013)
Gdy rozum śpi budzą się My-Poznaniacy (6 gru 2013)
Unia, Ukraina a polska racja stanu (3 gru 2013)
Polski wyrób politykopodobny czyli dlaczego nasza polityka jest byle jaka? (28 lis 2013)
Mamy za dużo mieszkań socjalnych. (21 lis 2013)
Gender to głupota (18 lis 2013)
Czy żyjemy w państwie policyjnym? (15 lis 2013)
Obywatelscy jak Milicja Obywatelska (8 lis 2013)
Niebezpieczne kombinacje Ministerstwa Sprawiedliwości (4 lis 2013)
Granice tolerancji (2 lis 2013)